Kto powiedział, że podróże w czasie nie istnieją?
W Przedszkolu nr 8 cofnęliśmy licznik o 40 lat! Ortaliony zaszeleściły, neony rozbłysły, a na parkiecie zapanowało czyste szaleństwo.
Co się działo?
Menu jak u babci: Zapomnijcie o nowoczesnych batonikach! Królowały faworki, pączki i deser wszech czasów – galaretka w pucharku!
Wystrój "na bogato": Nasze Panie zamieniły salę w prawdziwą dyskotekę. Brokat, serpentyny i klimat, którego nie da się podrobić
Konkursy z pomysłem: Rywalizacja była zacięta, a śmiechu co niemiara.
Dziękujemy za te wszystkie szalone stroje – rodzice, spisaliście się na medal!
































